• Ślęża - góra pogan z kościołem na szczycie Relacje

Ślęża – góra pogan z kościołem na szczycie

Góra Ślęża (dawniej także nazywana Sobótką, niem. Zobtenberg – Góra Sobótka) – jest najwyższym szczytem Masywu Ślęży (718m n.p.m.)
Nazwa góry pochodzi prawdopodobnie od starosłowiańskiego wyrazu ślęg („wilgoć, mokrość, mokra pogoda, błoto”), który oznacza miejsca podmokłe i spowite często mgłą. Słowo ślęg ma związek z panującym tutaj swoistym klimatem. Odosobnienie masywu, przy znacznych różnicach wysokości względnej (ok. 500 m) spowodowało, że klimat charakteryzuje się stosunkowo dużą ilością opadów.

Tyle wiedząc na temat tej góry udaliśmy się w niedzielny poranek na jej szczyt. W końcu należy do szczytów KGP, więc przy okazji zaliczmy kolejny z nich.

Plan z wyborem konkretnych szlaków nie był do końca ustalony. Czy ruszamy od strony Sobótki czy od strony Sulistrowiczek?

W związku z tym, że w Sulistrowiczkach jest ładny ośrodek wypoczynkowy z miejscem parkingowym, toaletą, prysznicami itp. to wzięliśmy to za punk startowy i końcowy naszej wycieczki. Jak się później okaże był to bardzo dobry wybór.

Wystartowaliśmy z ośrodka (na parkingu tylko trochę samochodów) prosto na czerwony szlak. Wejście na górę zaczyna się jakieś 200m w lewo (na głównej ulicy) od drogi wyjazdowej (to jest chyba ul. Leśna).

Ślęża - góra pogan z kościołem na szczycie Relacje

Ślęża - góra pogan z kościołem na szczycie Relacje

Szlak prowadzi nas przez Rozdroże Holtei’a, gdzie przecina się ze szlakiem czarnym wiodącym dookoła góry (taki szlak spacerowy).

Pierwsze podejście aż do czarnego szlaku jest łagodne, no może nie dla wszystkich, ale na pewno łatwiejsze niż kolejna część wejścia od Rozdroża Holtei’a aż na szczyt Ślęży.

Ślęża - góra pogan z kościołem na szczycie Relacje

Kamienne schody, wyschnięte koryto spływających z góry opadów, ciemny las i piękne zielenie nadają tej górze tajemniczego klimatu. To jest to w czym można się zakochać w górach.

Szczerze powiem, że nie spodziewałem się tak ładnych szlaków tak niedaleko domu i byłem tym wszystkim pozytywnie zaskoczony.

Ślęża - góra pogan z kościołem na szczycie Relacje

Ślęża - góra pogan z kościołem na szczycie Relacje

Ślęża - góra pogan z kościołem na szczycie Relacje

Ślęża - góra pogan z kościołem na szczycie Relacje

Idąc w stronę szczytu można co jakiś czas zejść ze szlaku aby odwiedzić tajemnicze miejsca kultu pogan. Kręgi zrobione z kamieni i dzikie jaskinie pod wielkimi głazami nadają temu miejscu niepowtarzalnego klimatu.

Ślęża - góra pogan z kościołem na szczycie Relacje

Ślęża - góra pogan z kościołem na szczycie Relacje

Na samym szczycie można się nieco zdziwić. Cywilizacja. I to nie w dobrym tego słowa znaczeniu. Pełno ludzi, jakieś murowane budynki, a na samym szczycie postawiony kościół. Po co? … zostawmy to bez odpowiedzi.

Jeżeli chcesz zobaczyć piękną panoramę okolicy i przy ładnej pogodzie ujrzeć nawet Śnieżkę, to nie musisz wchodzić na wieżę kościoła (opłata to cegiełka w kwocie 5zł) ale możesz udać się niebieskim szlakiem (tuż za kościołem) na wierzę widokową (to tylko jakieś 70m dalej), a na prawdę warto. Niestety nie każdemu uda się tam wejść. Wieża ma 3 poziomy na które wchodzimy po metalowej drabinie. Każdy kolejny poziom jest węższy w związku z czym samo przejście też jest coraz węższe (na najwyższej kondygnacji z plecakiem już nie daliśmy rady – trzeba było go zdjąć i wrzucić do góry). Jednak wysiłek się opłacał. Widoki niesamowite. Widać góry (od strony Śnieżki) jak i niziny (od strony Wrocławia).

Ślęża - góra pogan z kościołem na szczycie Relacje

Ślęża - góra pogan z kościołem na szczycie Relacje

Ślęża - góra pogan z kościołem na szczycie Relacje

Ślęża - góra pogan z kościołem na szczycie Relacje

Na samym szczycie jak pisałem wcześniej jest „cywilizacja”. Można zrobić zrobić sobie swojego grilla, czy podłączyć się pod ognisko, jak również zakupić gotowy produkt (pieczona kiełbaska, szaszłyki itp.) z miejscowego grilla (nie wiem jaka cena). Dla spragnionych są też napoje – zimne piwko w butelkach. Tak, chciało nam się pić więc wzięliśmy po lokalnym browarze w cenie 6,50zł za butelkę (chore!).

Ślęża - góra pogan z kościołem na szczycie Relacje

Ślęża - góra pogan z kościołem na szczycie Relacje

Ślęża - góra pogan z kościołem na szczycie Relacje

Herbatka z termosu, kanapeczki i ruszamy w dół.

Niebieskim szlakiem doszliśmy aż Pod Skalną. Szlak super, jeszcze bardziej wymagający niż pierwszy czerwony, tyle że teraz schodziliśmy z góry więc było łatwiej, ale miejscami bardzo stromo. Co chwilę schodziliśmy na bok zobaczyć jakieś ciekawe skalne konstrukcje i na jednej z nich udało nam się znaleźć grzyba – takiego prawdziwego, jadalnego 😉

Ślęża - góra pogan z kościołem na szczycie Relacje

Ślęża - góra pogan z kościołem na szczycie Relacje

Ślęża - góra pogan z kościołem na szczycie Relacje

Zabraliśmy więc go ze sobą. „Zjemy w domu” – pomyśleliśmy.

Szliśmy więc dalej aż do Przełęczy Tąpadła i Szlaku Bolka, gdzie większość turystów zaczyna swoją podróż (tu prowadzi główna droga przez górę). Jest tu zaplecze gastronomiczne, płatne parkingi i kilka budek z pysznościami (barów też nie brakuje). Polecam w tym miejscu zjeść pyszny serek z grilla – jest moc.

Nie zostaliśmy jednak w tym miejscu zbyt długo. Ruszyliśmy na zielony szlak, który miał nas doprowadzić do Przełęczy Słupickiej. Niestety nie trafiliśmy z wejściem (pewnie przez zagadanie) i weszliśmy na drogę (ścieżkę), która prowadziła wzdłuż drogi asfaltowej w stronę Sulistrowiczek. Właściwie to nic się nie stało bo po drodze kupiliśmy jeszcze pyszne brzoskwinie od miejscowych „handlarzy”.

Ślęża - góra pogan z kościołem na szczycie Relacje

Ślęża - góra pogan z kościołem na szczycie Relacje

Ślęża - góra pogan z kościołem na szczycie Relacje

Ślęża - góra pogan z kościołem na szczycie Relacje

Na parkingu wskoczyliśmy opłukać ręce i odświeżyć się. Dlatego wcześniej pisałem, że to dobry wybór na rozpoczęcie wycieczki z tego ośrodka 😉

Cała trasa wyszła nam jakieś 12 – 13km, nie wiemy dokładnie bo Endomondo nam zwariowało i na koniec pokazało że przeszliśmy 83km ze średnią prędkością 20km/h 😉 Szaleństwo jakieś. To pewnie wina tej tajemniczej góry – nie chciała ujawnić swoich szlaków … może i dobrze.

Ślęża - góra pogan z kościołem na szczycie Relacje

Podsumowując.

Ślęża jest super górą, na która na prawdę zapraszam. Magiczne miejsca, piękna przyroda, wspaniała zieleń i różnorodność szlaków sprawiają że masyw ten jest bardzo odwiedzany przez turystów. Jednak nie ma tam tłoków, każdy szlak ma swój specyficzny klimat, od prostoty aż po kamienne „wdrapywanie” się.

Na weekend polecam zabrać ze sobą grilla i rozkoszować się pięknem okolicy przy pysznej kiełbasce 😉

 

Komentarze


Oceń ten wpis

bardzo słabysłabydobrybardzo dobrywspaniały
Loading...

Podobne wpisy